Wycieczka nad rzeczkę

To był lipcowy, deszczowy dzień. Przyjechaliśmy do Rodziców Benka aż ze Śląska. Okazało się że Tata ma kolegę, który jest znajomym Taty Benka.Tak czy owak, dopiero co poznałem rodzeństwo i świetnie się bawiliśmy od kilku dni.Dzisiaj Benek zaproponował, że pokaże mi zaporę, wodospad i zaprowadzi na wycieczkę dokoła stawu.Do tego wszystkiego Dowiedz się więcej…

Kiszenie Rydzów

Czas płynął wartko. Jak woda w potoku. Jesień już panoszyła się czupurnie w polach, spodziewając się zimy. Bujne runie ozimin odrastały szybko, a zające wędrowały w laskach, węsząc skąd, z jakiej strony zawiewa tęga woń kapusty w rzędach. Siewy rzeczywiście minęły spokojnie i gładko. Prędzej i pomyślniej niż turbowali się Dowiedz się więcej…

Szlaki rowerowe Beskid Niski

Rowerowe szlaki

W górach, 19.9.1940 (…) Tak przyjemnie być młodym i móc bezkarnie męczyć się dla przyjemności, męczyć się bez celu, dla radości życia. (…) Droga jest szaleńcza. Kładziemy się na kierownicy, zaciskamy palce na hamulcach i zaczynamy spadać w dół, zlatywać w tempie ponad 60 km/godz. na prostych odcinakach. Strzałka na Dowiedz się więcej…

Śnieg

„Zima zaczęła się regulaminowo, panie kapitanie. Tak jest!” Stałem z boku w swym ciężkim płaszczu, pozapinany w pasie i z podpinką pod brodą, i było mi ogromnie dobrze, i otucha od tego śniegu. A potem to już wiecie, jak to jest z tym śniegiem. Bywa, że pada kapryśnie i z Dowiedz się więcej…

Pochwała stworzeń

Pochwalony bądź, Panie,Z wszystkimi Twoimi stworzeniami,A przede wszystkim z naszym bratem słońcem,Które dzień daje, a Ty przez nie świecisz,Ono jest piękne i promieniste,A przez swój blaskJest Twoim wyobrażeniem, o Najwyższy…Panie, bądź pochwalonyPrzez naszą siostrę wodę,Która jest wielce pożytecznaI pokorna, i cenna, i czysta…Panie, bądź pochwalonyPrzez naszą siostrę – matkę ziemię,Która Dowiedz się więcej…

Odległe krainy

Bardiów Pamiętam to miasto jeszcze z „Popiołów”Helena przyjechać tu miała,Jak dziwnym kontrastem jest myślećO owej miłości Rafała! Spalenizna zmieszana z żywicą,Poranną bielą wieją Karpaty,Idę bezludną, dudniącą ulicą,Słychać armaty. Wzniesiony na wzgórzu, z dalekaSzarzeje kadłub kościoła,Z kamieni i wierz tęsknotaNieopędzona mię woła. Jakżeś mi drogi, mój smutny poranku,Jak pieści zapach wiatru Dowiedz się więcej…

Podług nieba i zwyczaju

Dom dobrze, umiejętnie, pięknie zbudowany, iż jest między pierwszymi wygodami wczesnego życia; dlatego słusznie każdy podług stanu swego i dostatku miałby się starać, aby go mógł mieć, jak najpiękniejszy. (…) Bierzcie tedy chęć do tej budowniczej zabawy, nie tylko dla wygody prywatnej, dla smaku, ukontentowania i wczasu własnego (lubo to Dowiedz się więcej…

Kapeluska

Stojąc na ganku naszego domu, patrząc na wschód, w kierunku Hańczowej dostrzec można w olszynach potok Kapeluska. Płynie on niezbyt głębokim korytem z Ropek do Hańczowej, dlatego zwłaszcza po majowych burzach pojawia się w dole na łące. Bywa też, że w suche lata sączy się wątle pomiędzy kamieniami i próchniejącymi Dowiedz się więcej…